Przechodzimy do działań rozwojowych na Bagienku. Inteligentny projekt, design thinking i udział mieszkańców w kształtowania własnego otoczenia.
Stan sprawy jest już chyba jasny. Jeśli Miasto zdecyduje się wybudować wybieg na Bagienku, naszą rolą będzie doprowadzenie do jego zamknięcia i rozbiórki tej budowli. A podejrzewam że może tak być. Widzimy to dość wyraźnie po ruchach Miasta i projektodawców wybiegu w ostatnich dniach. No i być może od strony ekonomicznej Miastu bardziej opłaca się zlekceważenie prawa, w tym przepisów w zakresie ochrony przyrody, i zapłacenie jakiejś grzywny niż obniżanie budową wybiegu wartości innych terenów na których planują inwestycje czy zmianę swoich planów. Niestety moje propozycje kierowane do Miasta i projektodawców żeby znaleźć kreatywne rozwiązanie, nie ograniczające się do terenów miejskich pozostały bez odzewu. Mimo że nie ma tu żadnych przeszkód prawnych. Więc istnieje duże prawdopodobieństwo że zamiast spróbować zrobić coś wspólnie, z sensem, wrócimy do przepychanki czyli do gry o sumie zerowej. Tylko po co?, skoro mogą istnieć lepsze alternatywy. Ale tu już nasze możliwości manewru ...