Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2021

Lobbing i posttranshumanizm. O tym po co zapraszano mnie pod Biały Dom. I o nowym ruchu społecznym w Iławie.

Obraz
Ruszamy dalej ze staraniami o lepsze lasy wokół Iławy i Jezioraka. Tym razem chodzi o konsultacje i certyfikaty. Wszystko jest pod adresem nowo powstałego ruchu społecznego, który ma zająć się sprawami lasów, od strony społecznej. Spytamy mieszkańców okolic Iławy o ich opinie i potrzeby. Link pod tekstem. Mój felieton na temat lasów opublikował Tygodnik Spraw Obywatelskich (  https://instytutsprawobywatelskich.pl/lesne-wojny/ ) To jedno z ważniejszych pism społecznikowskich w Polsce, więc polecam.  Szefa tygodnika, Rafała Górskiego, kojarzę z czasów gdy zdarzało mi się pisać o TTIP, handlowej umowie UE-USA, która była negocjowana kilka lat temu. I oprócz posłów z sejmowej komisji ds. TTIP – Winnickiego i Tarczyńskiego, którzy gdzieś tam subskrybowali moje treści na ten temat, zauważyłem że właśnie on zainteresował się tematem. Jak wieloma niszowymi, nie nagłaśnianymi ale bardzo, bardzo ważnymi sprawami. Jak na przykład modyfikacje genetyczne. Właśnie przy okazji modyfikacji C...

Wycinki, koronawirus, zbiorowe złudzenie i histeria.

Obraz
 Z wycinkami lasów jest jak z covidem. Ludzie nagle zaczęli je dostrzegać i wydaje im się że to coś niezwykłego. Stąd w portalach społecznościowych mnóstwo takich obrazków jak niżej. Dla okolic Iławy 3 miesiące temu porównywałem zdjęcia satelitarne z okresu 10 lat i nie widzę różnic w ilości większych rębni. Ale będę to sprawdzał też. innymi metodami. Choć na razie moja teza jest taka że ilość wycinek nie zwiększyła się znacznie w ubiegłym roku. Po prostu ludzie chętniej chodzą do lasu i je zauważają.  To psychologiczny klasyk wybiórczego postrzegania rzeczywistości. Dokładnie to co w przypadku epidemii dziur w szybach samochodów w Seattle ( Seattle windshield pitting  – tłumaczenie zamieszczam poniżej). Tak jak w przypadku koronawirusa, nagle zaczęto zwracać uwagę na coś normalnego, co istniało od zawsze. Przy wirusie wchodzą w grę jeszcze elementy biznesu i wojny informacyjnej ale mechanizm psychologiczny jest taki sam. Nawet jeśli, tak jak wirus grypy, mutuje.  Ok...