piątek, 19 stycznia 2024

Ptaki uciekają z Bagienka. Wnioski po 3 latach badań.




Powoli zbliża się marzec - znów będziemy liczyli ptaki na Bagienku. Liczymy je od roku 2021. W maju 2021 zaczęto tu budować wybieg dla psów. Był to akurat czas, w którym kończyliśmy liczenie. Na Bagienku odnotowaliśmy wtedy 27 gatunków ptaków. Obecnie jest ich o 5-8 mniej. Gatunki, które prawdopodobnie zniknęły to: 


  • sójka
  • rudzik
  • pierwiosnek
  • mazurek
  • piecuszek
  • kopciuszek
  • śpiewak
  • szczygieł


Ubywanie gatunków oznacza milionowe straty dla okolicznych mieszkańców*





Badania prowadziliśmy przez 3 lata. Obserwacje i nasłuch prowadziliśmy każdego roku od marca/kwietnia do maja. Badania były prowadzone przez biologa z wykształcenia oraz przez ornitologa, który od kilkunastu lat zajmuje się liczeniem ptaków.

W roku 2023 włączyliśmy w to dodatkową procedurę polegającą na nagrywaniu i analizowaniu głosów ptaków przez sztuczną inteligencję https://birdnet.cornell.edu/ (Cornell University, Chemnitz University of Technology). W roku 2023 odwiedziliśmy bagienko w celu zrobienia tych badań łącznie 23 razy. W porównaniu do ucha i oka ornitologa, sztuczna inteligencja zaobserwowała po jednym, ale tylko jednym odczycie obecności, w ciągu tych dni: kopciuszka, mazurka i pierwiosnka. Czy to tylko błąd interpretacji? Postaramy się to zbadać w tym roku.

Widać wyraźny spadek w 2023 roku, nie jest to raczej przypadek. Należałoby się przyjrzeć głębiej tematowi, np. przeanalizować wymagania siedliskowe tych gatunków, które zanikły. Zapewne zagrodzenie terenu, dewastacja miejsca, które stanowiło dla tych zwierząt środowisko do spokojnego żeru, toków i bytowania, miało wpływ na zmniejszenie populacji ptaków. Będziemy dalej to badać, żeby sprawdzić czy to jednorazowe załamanie czy też długoterminowe zmiany.

Dodatkowym czynnikiem odstraszającym ptaki mogą być postawione wraz z wybiegiem lampy, które świecą na bagienku przez całą dobę. Informacje o wpływie zanieczyszczenia świetlnego na przyrodę można znaleźć np. tutaj: https://ciemneniebo.pl/pl/artykuly-i-publikacje/222-ekologiczne-zanieczyszczenie-sztucznym-swiatlem i tutaj https://nauka.uj.edu.pl/aktualnosci/-/journal_content/56_INSTANCE_Sz8leL0jYQen/74541952/151432455

------------------

I kilka słów o tle tego badania. Zaczęło się od decyzji o lokalizacji wybiegu dla psów bez konsultacji z okolicznymi mieszkańcami. Zamiast poważnie negocjować, władze postawiły na rozkręcanie medialnych awantur. Nasza grupa mieszkańców wskazywała im różne inne możliwe lokalizacje. Sam proponowałem, na sesji Rady Miasta, dodatkową pomoc negocjacyjną w tym zakresie, a także utworzenie na bagienku użytku ekologicznego. Niestety, nie potraktowano nas poważnie. Wszystko opisane jest tutaj: https://www.swuj.pl/bagienko Władza posunęła się nawet do tego, żeby prymitywnym fikołkiem prawnym odebrać prawo do petycji, choć wyrok NSA wyraźnie wskazuje, że to działanie nielegalne ( https://kurpiecki.blogspot.com/2021/03/tajemniczy-chochlik-w-radzie-miasta.html ).

Zamiast przeprowadzenia rzetelnej inwentaryzacji zwierząt, miasto zamówiło inwentaryzację roślin do której dopisano bzdury wyssane z palca wskazujące, że postawienie wybiegu na Bagienku jest dobrym rozwiązaniem. Oczywiście na dokumencie nie było odnośników do żadnych badań, które potwierdzałyby wymysły piszącego ten dokument. 

Nasze badanie wydają się w pełni potwierdzać szkodliwość tego typu obiektów dla przyrody i mieszkańców okolic. Gdy potwierdzi się to także w tegorocznym badaniu przedstawię propozycję postawienia na Bagienku tablicy z gatunkami które stąd zniknęły, wraz z odnośnikiem do opisu działań władz prowadzonych w kontrze do przyrody i do mieszkańców.





Tablica na grafice jest zgrubną, szkicową, wizualizacją stworzoną przez sztuczną inteligencję DALL-E. Nie przedstawia dokładnego projektu ani nie przedstawia dokładnie wymienionych ptaków. 
Pozostałe wizualizacje ptaków w tym tekście również nie są dokładne.


* Wycena oparta na badaniach i analizie danych dotyczących satysfakcji z życia i informacji socjo-ekonomicznych ponad 26 tysięcy Europejczyków. Pisałem o tym tutaj, wraz z przedstawieniem wyceny opartej na tych badaniach: https://kurpiecki.blogspot.com/2021/05/zaczeli-budowac-wybieg-dla-psow-koszt.html


Etykiety: , , , , ,

wtorek, 30 marca 2021

Tajemniczy chochlik w Radzie Miasta. Czyli o tym dlaczego radni nie głosowali nad moją petycją.

 



Na poniedziałkowej sesji Rady Miasta miała być głosowana moja petycja dotycząca wybiegu dla psów. Niestety tajemniczy chochlik sprawił, że radni głosowali nad czymś napisanym przez kogoś innego. A było to napisane w ten sposób, że nie mieli wyjścia i mogli zagłosować jedynie przeciw.

Zamiast głosować nad uchwaleniem sugestii skierowanej do Burmistrza, o to żeby zmienił lokalizację wybiegu ( a tego dotyczyła moja petycja), radni głosowali nad możliwością zmiany lokalizacji wybiegu przez Radę Miasta (w mojej petycji nie ma mowy o takim głosowaniu). A że jasne jest, że Rada nie może zmienić lokalizacji, no to radni głosowali przeciwko temu co ktoś sobie napisał. Bo jak mogli głosować inaczej nad wnioskiem, który nie ma żadnego sensu?

O co tu chodzi? Po co Rada zrobiła takie czary-mary? Prosta sprawa, gdyby dopuszczono moją petycję do głosowania przez Radę, każdy radny głosowałby nad tym czy chce zasugerować Burmistrzowi, żeby zmienił lokalizację wybiegu czy nie. Dzięki temu każdy radny mógłby się na ten temat oficjalnie wypowiedzieć, a każdy mieszkaniec mógłby poznać zdanie radnych. 

Do tego, między innymi, służy uchwała kierunkowa, o której uchwalenie prosiłem w petycji. Dzięki takiej uchwale organ, który nie ma w danej sprawie kompetencji do rozstrzygania, sugeruje podjęcie określonych działań, organowi który takie kompetencje ma. W tym przypadku Rada sugerowałaby Burmistrzowi zmianę lokalizacji wybiegu.

Obrazowo ujmę to tak. To sytuacja taka, jakbym poprosił babcię, żeby wniosła prośbę o ułaskawienie dziadka do Prezydenta RP, a ona przysłałby mi obszerną analizę prawną dowodzącą tego, że babcie nie udzielają ułaskawień, bo nie są głowami państwa. Głupie? No głupie. Skuteczne? A i owszem.

Technicznie trik polegał na tym że zamiast wniosku z mojej petycji ( jest w BIP: https://bip.umilawa.pl/10088/4467/Petycja_ws__wybiegu_dla_psow/ ) ktoś podłożył pod procedowanie "petycję w sprawie podjęcia działań przez Radę Miejską w Iławie w formie uchwały dotyczącej rozpatrzenia możliwości zmiany lokalizacji zwycięskiego projektu" ( http://ilawa.esesja.pl/zalaczniki/124267/projekt-rozstrzygniecie-petycji-wybieg-dla-psow_1161863.pdf ). O czym nie ma mowy w mojej petycji i co nie było moją intencją. To, że Rada Miejska nie może zmienić lokalizacji było jasne od początku i dlatego wnioskowałem w petycji dokładnie o to o co wnioskowałem. Wyjaśniając nawet co to jest uchwała kierunkowa i że umocowana jest w naszym systemie prawnym, choćby wyrokiem NSA. Niestety tajemniczy chochlik...

No to mam taką nieśmiałą prośbę. Może jednak Rada zachciałaby zająć się moją petycją zgodnie z prawem i procedurami? Tą petycją która jest w BIP, a nie tym co wyprodukował tajemniczy chochlik. Może radni jednak chcieli by odnieść się do mojej petycji? Co, niestety zostało im skutecznie uniemożliwione.

Jeszcze rzuciłem okiem na to uzasadnienie do wniosku złożonego przez chochlika . Tak mi się przypomniało że gdy obecny Burmistrz był w opozycji to i władza rozmawiała z mieszkańcami, którym nie podobała się realizacja budżetu obywatelskiego. I lokalizację zwycięskiego projektu można było zmienić. Bo władza takowe zaproponowała. Ale wtedy, obecny Burmistrz opowiadał przed kamerami TVP „ że zabrakło konsultacji społecznych”. O czy mogą Państwo poczytać sobie tutaj: https://www.infoilawa.pl/aktualnosci/item/52613-ilawa-budowa-skateparku-na-ostatniej-prostej-a-spor-trwa-w-najlepsze-zdjecia  


Poniżej tekst chochlika i wniosek do tekstu chochlika.


A na dole moja petycja (całość pod linkiem na BIP)

Nie znających sprawy sporu o wybieg na Bagienku, po informacje, zapraszam tutaj: https://www.swuj.pl/bagienko



Aktualizacja 8.04.2021 

W Kurierze pojawiła się odpowiedź. Nie wyjaśnia ona dlaczego Rada nie głosowała nad moją petycją tylko nad uchwałą, którą ktoś sobie napisał. 

Nie mamy w tej odpowiedzi niczego nowego. Konstrukcja wypowiedzi oparta jest na rzekomej niezgodności z prawem zmiany lokalizacji wybiegu.
Uzasadnienie opiera się na opinii prawnej. Opinia prawna nie jest źródłem prawa, a jedynie pomocniczym materiał analitycznym. Opinia prawna opłacona przez instytucję, która jest stroną w sporze nie może być niepodważalnym rozstrzygnięciem spornej sprawy. Zwłaszcza w przypadku gdy jednoznacznie, jako strona społeczna, udowodniliśmy że urząd złamał prawo, poprzez planowanie sprzeczne z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dodatkowo, od początku działał wbrew przepisom środowiskowym, twierdząc, że nie obowiązują takowe w przypadku Bagienka. Dopiero RDOŚ wyprowadził władze z tej beztroski prawnej. Czynniki powiązane z urzędnikami nie mogą uzurpować sobie prawa do jednoznacznego wyrokowania w sprawie w której ci są stroną. Do tego przyjmowane w opinii założenia, zwłaszcza to że mieszkańcy w IBO głosowali za lokalizacją wybiegu na Bagienku, jest mocno naciągane. Lokalizacji nie było na karcie głosowania, a na oficjalnej stronie UM, pierwszą lokalizacją na jaką natyka się czytelnik jest plaża na Lipowym Dworze. Z uwagi na to zmiana lokalizacji nie jest znaczną zmianą, zwłaszcza że sami projektodawcy twierdzili publicznie w mediach, że lokalizacja jest im obojętna. 
A poza tym, nadrzędna jest tu opinia mieszkańców okolicy, z którymi nie przeprowadzono konsultacji. Z czym zgodziło się kilku posłów RP podpisując się pod interpelacją do Prezesa Rady Ministrów w tej sprawie.
Tak więc sprawa jest co najmniej niejednoznaczna i opieranie odbierania mi prawa do instytucji petycji, na podstawie opinii opłaconej przez stronę przeciwną uważam za nadużycie. Komisja może rekomendować pozytywne lub negatywne głosowanie nad petycją ale nie jest instytucją rozstrzygającą.
Oczywiście, podczas głosowania mojej petycji radni mogą wziąć pod uwagę tą opinię prawną, jak również rekomendację Komisji. Również burmistrz może się na nią powoływać. Ale nie może ona zostać ona użyta do blokowania praw obywatelskich.


---------------

Na uproszczonym przykładzie petycja i sposób rozpatrzenia (według przepisów), wygląda tak:

Bob (lat 14) do Alicji (lat 14): "Alicjo, potrzebuję pół litra wódki do eksperymentów chemicznych. Nie mogę jej kupić bo jestem niepełnoletni. Ty też jesteś niepełnoletnia i nie możesz jej kupić ale składam do Ciebie petycję abyś poprosiła wujka Charlesa (lat 50 ) żeby kupił dla mnie tą butelkę wódki." Alicja może poprosić Charlesa lub nie (rozpatruje petycję pozytywnie lub negatywnie).

Praktyczna procedura rozpatrywania  petycji jednak jest taka, że trafiła ona najpierw do Pana Fikołka Prawnego, pośrednika między Bobem i Alicją.

Pan Fikołek Prawny zmienia treść petycji Boba na " Alicjo, idź kup mi butelkę wódki". Czyli petycja pierwotna znika. Alicja odpowiada na petycję spreparowaną przez Pana Fikołka Prawnego, w jedyny, możliwy sposób: " Nie mogę kupić Ci wódki, ponieważ jestem niepełnoletnia". Koniec. Kurtyna.

Organy administracji nie mogą sobie dowolnie zmieniać treści petycji. Jeśli uznały że obywatel jest analfabetą i nie wie co pisze, mają obowiązek obywatela zapytać o co chodzi. W podobnej sprawie był wyrok NSA:

"W doktrynie prawa administracyjnej przyjmuje się, że organ administracji publicznej nie jest uprawniony do precyzowania treści żądania, ponieważ mogłoby to prowadzić do niedopuszczalnej zmiany kwalifikacji prawnej żądania, wbrew intencjom osoby wnoszącej podanie (żądanie, wyjaśnienie, odwołanie, zażalenie, etc.). Natomiast konsekwentnie powtarza się, że adresat niejasnego żądania powinien udzielić wnoszącemu podanie niezbędnych wskazówek i wyjaśnień w tym zakresie"

A. Wróbel, Teza nr 5 w komentarzu do art. 63 k.p.a., [w:] M. Jaśkowska, A. Wróbel, op. cit. z powołaniem na wyrok NSA w Krakowie z dnia 23 kwietnia 1993 r., SA/Kr 2342/92: „O tym, jaki charakter ma mieć pismo wniesione przez stronę w postępowaniu administracyjnym decyduje ostatecznie strona, a nie organ administracyjny, do którego strona pismo to skierowała. W razie wątpliwości, organ administracyjny mając na względzie postanowienia art. 7–9 k.p.a., winien zapytać stronę o wyrażenie swego stanowiska”.

( https://www.repozytorium.uni.wroc.pl/Content/73286/32_Michal_Bernaczyk.pdf)

 

Etykiety: , , , , , , ,

niedziela, 7 marca 2021

Zaprojektujemy nowe owady, które zdadzą test Turinga? I o Bagienku.

Wyobraźcie sobie że będziemy mogli zaprojektować i wyprodukować nie tylko żywe stworzenia - całkowicie nowe organizmy złożone z klocków DNA ale i całe społeczności. I to że, w tych społecznościach, będziemy mogli genetycznie, od podstaw, zaprojektować to w jaki sposób jednostki komunikują się ze sobą, jak współpracują, jak tworzą kasty, jak walczą, itp.

Brzmi jak science-fiction ale prace nad tym powoli zaczynają wchodzić do laboratoriów.

Ostatnie dwa posty jakie wrzuciłem na https://www.facebook.com/synbiopl dotyczyły właśnie prac nad nowymi społecznościami. O ile wiadomość o projektowaniu syntetycznych społeczności drobnoustrojów przy pomocy sztucznej inteligencji jest ciekawa, to artykuł o tym że laboratorium ma nadzieję na zastosowanie swoich odkryć zmieniając zachowania owadów społecznych (mrówki, pszczoły, termity, itp.) brzmi przełomowo. Na razie to początki więc badania ograniczają się do wykorzystania teorii wzorców Turinga do modyfikacji bakterii E-coli tak aby produkowała przestrzenne, symetryczne kształty.

Tak, chodzi o tego Alana Turinga od matematyki, informatyki i od testu Turinga. Test Turinga bada to czy maszyna nauczyła się ludzkiego sposobu myślenia. I maszyna wcale nie mysi być zrobiona z metalu czy plastiku. Równie dobrze może być organizmem zaprojektowanym przez biologię syntetyczną. Kiedy organizmy z zaprojektowanych przez nas społeczności zaczną zdawać test Turinga? Tego nie wiemy, nikt nawet tego na poważnie nie rozważa ale takie czasy też kiedyś nadejdą. Na początku zaprojektowane przez nas społeczności owadów mogą przydać się do terraformacji obcych planet. Długa droga do tego ale to że w ramach biologii syntetycznej zaczynamy zajmować się socjobiologią jest odważnym krokiem w tę stronę. Całe społeczności będą w stanie przeprowadzać większe i inteligentniejsze projekty niż jednostki. Łatwiej też się będą adaptować do nowych warunków.

Od razu uspokoję że nie będzie warto projektować genetycznie społeczności ludzi. Tutaj raczej pozostaniemy przy indywidualnych zmianach w genomach. Do zarządzenia społecznościami istot z tak rozwiniętymi mózgami jak nasze, z powodzeniem wystarczą systemy oparte na sieciach komputerowych, sztucznej inteligencji i ściśle ukierunkowanej propagandzie. Ciekawy jest news o tym że sztuczna inteligencja tworzy twarze, które podobają się ludziom. Czytając ich fale mózgowe. Wygląda na to, że już nie tak daleko od momentu w którym będziemy widzieć tylko to co chcemy i co nam się podoba. W wirtualnej rzeczywistości. https://www.facebook.com/sztucznainteligencja2029/posts/2864837470434405 Nasz gatunek raczej będzie się zmieniał w kierunku cyborgizacji, integracji ze światem wirtualnym, nie wchodząc już w większe zmiany socjobiologiczne. Choć, oczywiście, przez jakiś czas będziemy jeszcze drobne modyfikacje genetyczne/epigenetyczne w sobie wprowadzać – w celu przezwyciężenia chorób i śmierci. Pisałem o tym w poprzednim wpisie o Homo Syntheticusie ( https://kurpiecki.blogspot.com/2020/12/homo-syntheticus-tak-ale-zbuduje-go.html )

Ciekawy jest ten świat. Przy okazji tych informacji chyba pierwszy raz w życiu żałowałem że nie jestem milionerem. Gdybym był, zatrudniłbym zespół z tego laboratorium.

Czytaj więcej »

Etykiety: , , , , , , , ,

sobota, 1 sierpnia 2020

Bagienko: Urząd Miasta w Iławie dostał pozytywną opinię od urzędu ds. odpadów. Nic to nie zmienia ale dalej chcą budować wybieg na Gdańskiej.

Na stronie Urzędu Miasta pojawiła się informacja że będą robić przetarg na wykonanie wybiegu dla psów (http://www.ilawa.pl/page/11,Aktualnosci.html?id=942)
Czyli sytuacja prawna i praktyczna nie zmieniła się od lutego. Miasto chce wybudować wybieg na Bagienku. Nie zmieniło lokalizacji, nie przeprowadziło wszystkich wymaganych prawem ekspertyz ekologicznych. Urząd Miasta uzyskał tylko pozytywną opinię od Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) i zrobił ekspertyzę botaniczną.
Mówiąc prosto – dostał dokument od urzędu zajmującego się odpadami i ich wpływem na środowisko (WIOŚ) i opinię od naukowców zajmujących się roślinami.
O ile wiadomo, UM w Iławie nie zlecił wszystkich ekspertyz na które wskazywał urząd zajmujący się ochroną przyrody – Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ). Czyli nie posiada, wymaganego prawem, raportu inwentaryzacji przeprowadzonej przez naukowców zajmujących się zwierzętami, między innymi przez ornitologów.

Więc nie ma, w sumie, o czym mówić ale zwykłym ludziom WIOŚ może się pomylić z RDOŚ. Jednak są to całkowicie różne urzędy. WIOŚ zajmuje się śmieciami, RDOŚ przyrodą.

Bagienko Iława Gdańska
Mirabelki na Bagienku.

Etykiety: , , , , , , ,

czwartek, 30 stycznia 2020

Władza rozpoczyna ostrzeliwanie swoich własnych stóp.

Miasto w swoim materiale zamieściło link do materiału o wybiegu dla psów w Zielonej Górze (
http://www.ilawa.pl/page/56,Aktualnosci.html?id=810). Rozumiem że władza chce żeby było tak jak w Zielonej Górze? To świetnie się składa, bo my też! Właśnie w Zielonej Górze, właśnie planowaną lokalizację tego wybiegu, władze miasta przeniosły spod bloków mieszkańców, w inne miejsce. Pod wpływem opinii mieszkańców (
Zróbcie po prostu to samo w Iławie. Skorzystajcie z przykładu który sami podajecie na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Iławy. I wszyscy będą zadowoleni.

Ale nasze obecne władze mają specyficzne podejście do zdania obywateli. O ile za poprzednich rządów władza nie miała problemów z rozmawianiem z mieszkańcami i zmianą decyzji, jak np. w sprawie boiska na oś. Piastowskim (http://ilawa.wm.pl/400244,Mieszkancy-os-

Piastowskiego-nie-chca-przenosin-boiska-Burmistrz-z-bolem-przychylil-sie-do-ich-wniosku-RELACJA-ZDJECIA.html) to obecnej ekipie ani to w głowie. Wymyślili za to coś co nazwali konsultacjami. I wiecie Państwo na czym te konsultacje mają polegać? Na pokazaniu mieszkańcom gdzie na Bagienku ma być ten wybieg (informacja z Kuriera) lub jak zrobić żeby był mniej uciążliwy dla mieszkańców (informacja z ilawa.pl).

Będziemy zabiegać o jakąś specjalną nagrodę dla naszych władz, od organizacji zajmujących się demokracją lokalną. Za nowatorskie podejście do traktowania opinii mieszkańców i kreatywne zdefiniowanie terminu "konsultacje społeczne". Należy się.


 












Kurier Iławski 29.01.2020












 portal Urzędu Miasta Iławy -  ilawa.pl























Etykiety: , , , , , , , , , , ,

wtorek, 28 stycznia 2020

Bagienko, ciąg dalszy. Z Hyde Park w Londynie.


Na filmie poniżej kilka słów o tym, że wybieg dla psów powinno się zrobić tam, gdzie nie przeszkadza innym ludziom. Pomysł, żeby mniej niż 5% mieszkańców Iławy i pośpiesznie podjęta decyzja urzędników zdecydowało o tym, żeby narobić problemów ludziom, którzy tego nie chcą, a nawet nie słyszeli o takich planach, nie jest dobry.
Jak byście Państwo się poczuli, gdyby pod waszym domem władza znienacka zdecydowała, że zamiast terenu rekreacyjnego, między innymi dla seniorów i osób niepełnosprawnych ma powstać wybieg dla psów?
W takiej sytuacji są właśnie mieszkańcy okolic Bagienka.
Napisaliśmy także do Radnych Miejskich pismo zwracające uwagę na tą dziwną sytuację oraz z prośbą o wsparcie, gdyby władza zdecydowała się dalej forsować ten pomysł. No i władza niestety się zdecydowała. Chcą, zdaje się, skłonić mieszkańców do zaakceptowania tej lokalizacji przez opowiadanie bajek że co prawda na razie powstanie wybieg ale w przyszłości to już na pewno coś dla ludzi. Tyle że nie ma na to ani planów ani zabezpieczonych pieniędzy. Mieszkańcy takie opowieści słyszą co najmniej od kilkunastu lat. Nie wiem jak oni tam w Ratuszu liczą, że to im się opłaca.
Ale ok, wkrótce przejdziemy do kolejnych działań.
Osoby i organizacje, które zechcą wesprzeć opinię mieszkańców podczas przyszłych działań prosimy o kontakt na e-mail: swuj20@gmail.com
Odezwiemy się do Państwa gdy mieszkańcy już zdecydują co do dalszych kroków.

Aktualizacja - 29.01. W Kurierze też informacja o naszej ankiecie.


A na marginesie:
Do mnie też dzwonili z urzędu, żebym zmienił lokalizację projektu IBO. Więc od razu przeprosiłem dyrekcję biblioteki za ewentualny kłopot. Poinformowałem, że według mojej wiedzy nasz projekt nie ma szansy na wygraną, a nawet gdyby, to że w trakcie realizacji można zmienić lokalizację. A w Bibliotece, do której urząd przeniósł mój projekt, płacono by ludziom za jego obsługę, nawet jeśli
miałby być to dla nich jakiś tam kłopot.



O tym, żeby wpychać komuś w gardło, bez pytania, coś na co się nie zgadza, nawet bym nie pomyślał. Ale jak widać ludzie sukcesu nie mają przed tym oporów. No cóż, trzeba przyznać, że ze swoim nastawieniem mają szansę wygrać w tym darwinowskim świecie.
Jest też dobra wiadomość. W niezbyt dobrze nastawionym do nas medium internetowym, w ankiecie internetowej, około 37% też było za zmianą lokalizacji wybiegu. (Nie będę podawał które bo oni też nie podają ludziom linka do informacji na stronie www.swuj.pl/bagienko. Co jest dość dziwną praktyką, bo przez to czytelnicy nie mogą wyrobić sobie obiektywnego zdania.) 


 



Jeśli wolicie przeczytać niż oglądać to tekst poniżej:

Mówię do Państwa z Londynu, ponieważ tutaj zastała mnie decyzja władz Iławy, na temat tego co chcą dalej zrobić w sprawie Bagienka. Okazało się że nic nie chcą zrobić i dalej podtrzymują swoją decyzję żeby wybieg dla psów zrobić właśnie w okolicy Bagienka, przy ulicy Gdańskiej.
Znajduję się teraz w Hyde Parku. Jednym z londyńskich parków w centrum. Parków dla ludzi.
A ten punkt w którym jestem to tzw. Speakers' Corner – Kącik mówców. Miejsce w którym każdy może mówić na jakikolwiek temat, co tylko chce. Do każdego kto zechce go słuchać. Bo Brytyjczycy są jeszcze bardzo przywiązani do prawdziwej demokracji. Jakiś czas temu zdecydowali że wychodzą z Unii Europejskiej. I oni rzeczywiście wychodzą. To nie jest tak jak w Irlandii że po referendum władza zdecydowała że ludzie muszą głosować jeszcze raz bo zagłosowali niezgodnie z linią władzy. Nie jest tak jak we Francji czy Holandii gdzie władza machnęła ręką na opinie mieszkańców. Tutaj oni podjęli decyzję że wychodzą. I rzeczywiście, tak jak donosi lokalna prasa, za kilka dni rozpoczynają proces Brexitu. Czyli po prostu wychodzą z Unii Europejskiej. I niezależnie od tego czy myślimy że to jest mądre czy głupie, złe, dobre, korzystne czy bez sensu, oni to zrobią.

Wyobraźcie sobie Państwo taką sytuację Hipotetyczną. Że UE robi referendum. Demokratyczne. We wszystkich krajach w Unii. Na temat czy tutaj w Hyde Parku zrobić wybieg dla psów. I ludzie z Portugalii, z Danii, z Rumunii, głosują sobie za. Niech im tam wybieg zrobią.
Czy myślicie Państwo że Brytyjczycy na to by się zgodzili? No właśnie.
To dlaczego na podobne rozwiązanie mieliby się zgodzić mieszkańcy okolic Bagienka?
W iławskim budżecie obywatelskim na projekt wybiegu dla psów głosowało mniej niż 5% mieszkańców Iławy. Z jej różnych regionów. A w ankiecie którą zorganizowaliśmy wśród mieszkających wokół Bagienka, wśród głosujących na „tak” lub na „nie”, ponad 95% głosowało na NIE. Ludzie mieszkający woków Bagienka, nie życzą sobie lokalizacji wybiegu dla psów przy ulicy Gdańskiej.

Ale często jest tak że władza podejmie niesłuszną decyzję. I jej się trzyma. I tak niestety jest w przypadku Bagienka.Władza podjęła decyzję na szybko, bez przygotowania, decyzję po prostu złą. Ale nie zamierza z tej decyzji zrezygnować.  Co władza chce zrobić? Niestety coś standardowego. Coś co robi władza w przypadku gdy obywatele lub mieszkańcy nie zgadzają się z jej decyzją.
To co robiono i za cara, i za faraona, i prawdopodobnie jeszcze dawniej. Władza wytłumaczy mieszkańcom że ma jedynie słuszną rację. I że to jest dla nich bardzo dobry projekt.
A jak to będzie w Iławie wyglądało w praktyce?
Właśnie wykupili reklamę w mediach, za Państwa pieniądze. Po to żeby wytłumaczyć ludziom że to jest bardzo dobry projekt. Niedługo zorganizują spotkanie z mieszkańcami. I mieszkańcom będą tłumaczyć że władza ma rację i że to jest bardzo dobry projekt. I co ciekawe, te spotkanie nazwali konsultacjami. A co się stanie jeżeli po tych „konsultacjach” ludzie dalej nie będą chcieli tego wybiegu na Bagienku? Nic się nie stanie. Władza podjęła już decyzję i nawet przy sprzeciwie mieszkańców ten wybieg na Gdańskiej będzie starała się umieścić.

A jeżeli chodzi o mnie, skromnego ankietera, to postaram się żeby opinia mieszkańców jednak miała znaczenie.

Dziękuję Państwu

Etykiety: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Bagienko

Jeśli chodzi o sprawę Bagienka na Gdańskiej to na razie wszystkie informacje są pod linkiem: www.swuj.pl/bagienko Władze miasta nie skonsultowały z mieszkańcami okolicy decyzji żeby umieścić tutaj wybieg dla psów. No więc, jako że sam tu mieszkam, zapytałem co mieszkańcy o tym sądzą. Rozniosłem ankiety, sąsiedzi pomogli w zbieraniu. Mamy 188 ważnych ankiet. 

Aktualizacja na 21.01:

Sprawą zainteresowały się media choć tylko zapytaliśmy mieszkańców o zdanie i na podstawie ich opinii poprosiliśmy o przeniesienie lokalizacji wybiegu. Więc na razie jesteśmy w fazie negocjacji najlepszego rozwiązania, a do fazy konfliktu zawsze zdążymy przejść, gdy zajdzie taka potrzeba.

http://ilawa.wm.pl/628802,Klotnia-o-IBO-Kto-protestuje-w-sprawie-wybiegu-dla-psow-na-quotbagienkuquot.html

http://www.infoilawa.pl/aktualnosci/item/59930-ilawa-nie-chca-wybiegu-dla-psow-przy-bagienku-czy-nalezy-zmienic-lokalizacje-zwycieskiego-projektu-ibo

Przy okazji dowiedziałem się o sobie ciekawych rzeczy z komentarzy internautów.

Na jeden, od pomysłodawcy (spod tego artykułu: http://ilawa.wm.pl/628802,Klotnia-o-IBO-Kto-protestuje-w-sprawie-wybiegu-dla-psow-na-quotbagienkuquot.html ),  odpowiedziałem więc odpowiedź zamieszczam i tutaj:

Zarzut 1 - Jestem nie fair, jestem niedorosły, nie protestowałem podczas prezentacji.

Prawdopodobieństwo Państwa wygranej nie było 100% więc była szansa że problemu w ogóle nie będzie. Dyskusja o przeniesieniu lokalizacji w momencie prezentacji nie miałaby żadnych skutków.
Racjonalnym działaniem było napisanie planu działań na wypadek niepomyślnego dla mieszkańców okolicy obrotu sytuacji i schowanie go do szuflady. Co też zrobiłem.

Zarzut 2 - Wprowadzanie w błąd.

W każdym moim materiale dla mieszkańców był link do Państwa projektów. Każdy mógł więc sobie wyrobić własne zdanie.
A że projekt jest szkicowy bo w jednym miejscu są wartości liczbowe, w innym jest mowa o " ogrodzeniu możliwie dużego terenu zieleni " , a w prezentacji że projekt "całkowicie wykorzystuje ten teren, taki jakim on jest" to każdy może sobie wizualizować ten projekt dość dowolnie.

Poza tym czytałem Pana wypowiedź że "lokalizacja jest nam obojętna". Więc nie widzę jakiegoś szczególnego powodu żeby forsować  miejsce w którym ludzie akurat tego bardzo nie chcą.
Władzy płacą za to żeby rozwiązywała problemy mieszkańców, a nie żeby je tworzyła więc niech się wykażą jakąś inicjatywą i kreatywnością w szukaniu odpowiedniej lokalizacji.



()()()


Poza tym ta sytuacja z IBO będzie korzystna dla poziomu demokracji lokalnej. Pomoże nam na dopracowanie metod równoważenia wzajemnych interesów. Był też pomysł, nie mój, żeby zrobić dla młodzieży kursy retoryki, dyskusji. Zarówno w formie cywilizowanej - np. debaty oksfordzkiej, czy zwykłej pyskówki politycznej popularnej w telewizjach.



Etykiety: , , , , , , , , , ,