poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Pakiet dla Iławy - Respiratory. Lokalna Waluta. Bank Czasu. Dowozy od lokalnych dostawców do klientów w Iławie.


Aktualizacja 13.04.2020

Po tygodniowym rozpoznaniu okazało się że pakiet nie cieszy się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców Iławy. Więc, zgodnie z deklaracją zawartą w tej ofercie, projekt ląduje w archiwum.





<><><>



Z uwagi na pandemię koronawirusa rzeczywistość trochę się zmieniła. W związku z tym plany Swuj.pl też uległy rewizji. Skupimy się na działaniu zapobiegawczym, tak aby mieszkańcy Iławy byli jak najmniej poszkodowani. Stąd też propozycja Pakietu dla Iławy. Tak abyśmy czuli się bezpiecznie jeśli chodzi o nasze życie i przyszłość ekonomiczną.


  • Produkcja respiratorów na drukarce 3D
  • Lokalna waluta - Iławska Korona (IKA) i Bank Czasu
  • Program "Kupuj w Iławie". Bezpiecznie dostarczymy. Łączenie lokalnych dostawców z klientami. To także przy częściowym użyciu lokalnej waluty i możliwości związanych z Bankiem Czasu


Zapraszam do współpracy. Szczegóły na stronie: https://www.swuj.pl/pakiet-dla-iławy
<>

Części respiratora poniżej, jakby ktoś myślał że to coś skomplikowanego. Wyzwaniem w tym wszystkim jest zaprojektowanie waluty tak aby jak najlepiej spełniała lokalne funkcje, dobór sposobu emisji pieniądza.








środa, 11 marca 2020

Przechodzimy do działań rozwojowych na Bagienku. Inteligentny projekt, design thinking i udział mieszkańców w kształtowania własnego otoczenia.

Stan sprawy jest już chyba jasny. Jeśli Miasto zdecyduje się wybudować wybieg na Bagienku, naszą rolą będzie doprowadzenie do jego zamknięcia i rozbiórki tej budowli.
A podejrzewam że może tak być. Widzimy to dość wyraźnie po ruchach Miasta i projektodawców wybiegu w ostatnich dniach. No i być może od strony ekonomicznej Miastu bardziej opłaca się zlekceważenie prawa, w tym przepisów w zakresie ochrony przyrody, i zapłacenie jakiejś grzywny niż obniżanie budową wybiegu wartości innych terenów na których planują inwestycje czy zmianę swoich planów. Niestety moje propozycje kierowane do Miasta i projektodawców żeby znaleźć kreatywne rozwiązanie, nie ograniczające się do terenów miejskich pozostały bez odzewu. Mimo że nie ma tu żadnych przeszkód prawnych. Więc istnieje duże prawdopodobieństwo że zamiast spróbować zrobić coś wspólnie, z sensem, wrócimy do przepychanki czyli do gry o sumie zerowej. Tylko po co?, skoro mogą istnieć lepsze alternatywy. Ale tu już nasze możliwości manewru się wyczerpały. Nikogo do działań pozytywnych nie jesteśmy w stanie zmusić. Tu trzeba woli, otwartości, myślenia o interesach i przyszłości Iławy w długim okresie.

Więc sami przechodzimy do działań rozwojowych. Sytuacja jest taka że w ramach tzw. samorządności to Miasto może na Bagienku postawić jakieś ławki w następnej perspektywie budżetowej związanej z funduszami z Unii Europejskiej. To usłyszeliśmy na spotkaniu z władzami. Czyli teoretycznie UE może nawet się rozpaść zanim Bruksela da nam pieniądze na ławkę czy postawi śmietniki. Trochę dziwna ta samorządność. Biorąc pod uwagę jeszcze to Miastu nie chce im się nawet skutecznie sprzątać tego terenu musimy się za stan tego miejsca wziąć sami. I zrobić to wszystko inteligentnie.
W związku z tym poszukujemy kompleksowego rozwiązania dla tego terenu. Każdego kto chciałby wziąć udział w sensownym zorganizowaniu okolic Bagienka zapraszamy do współpracy i zgłaszania projektów.

Przykładowe założenia jakie projekt ma spełniać:
  • ma to być miejsce relaksu dla ludzi w każdym wieku,
  • dowolne urządzenia i infrastruktura, możliwe na użytku ekologicznym,
  • miejsce ma pozostać w miarę ciche przez większość dnia, bez inwazyjnego oświetlenia, przyjazne dla dzikiej przyrody,
  • projekt ma zawierać system zapobieganiu zanieczyszczaniu przez ludzi terenu i zbiornika wodnego (oparty czy to na nadzorze ludzkim, rozwiązaniach technologicznych czy na czymkolwiek innym) i sprzątania,
  • miejsce to ma być postrzegane przez mieszkańców jako bardzo bezpieczne, zwłaszcza dla dzieci i seniorów, o każdej porze dnia i nocy,
  • opcjonalnie – monitoring stanu chemicznego wody i założenia dla optymalnego poziomu wody w oczku wodnym traktowanym jako zbiornik retencyjny miasta Iławy,
  • można wplatać w projekt rozwiązania społeczne, związane z ochroną zdrowia, spółdzielcze, itp. , zróbmy tu w okolicy jak najlepsze miejsce do życia,
  • kosztów na razie nie określamy, niech nie hamują wyobraźni projektodawców.

W projekcie można wykorzystywać najnowsze światowe technologie lub korzystać z rozwiązań tradycyjnych. Optymalnie byłoby gdyby proponowane rozwiązania były już gdzieś sprawdzone lub opierały się na wynikach badań. Zakładamy że rozwiązania mają służyć nieprzerwanie przez 20-50 lat. Ważne jest to żeby wszystko rozwiązać w całości. Żeby cały system był skomponowany inteligentnie i ekonomicznie w długim okresie. Można rozszerzać projekt na pobliskie osiedla jeśli dzięki temu zaproponowane zostaną mieszkańcom ciekawe, systemowe, inteligentne rozwiązania. Barierą jest tylko wyobraźnia. Zróbmy tutaj wizytówkę Iławy. Pokażmy że da się zrobić coś z sensem, społecznie, z użyciem najbardziej skutecznych rozwiązań czy nowoczesnych technologii.

Oczywiście że problem będzie z finansami. Projekt ma być inteligentny czyli z założenia może zawierać niestandardowe rozwiązania. Będzie to z dużą korzyścią dla mieszkańców ale może być odbierane jako zagrożenie przez urzędników, i z uwagi na dużą innowacyjność nie będzie możliwa jego realizacja za pomocą środków które służą do realizacji standardowych projektów (czyli np. do  stawiania sztampowej, małej architektury). Więc trzeba będzie poszukiwać alternatywnych źródeł finansowania. Np. wśród światowych firm technologicznych. Czy się uda, nie wiem. Ale warto spróbować. Poza tym Miasto będzie musiało zaakceptować ten projekt. Zapraszam do zgłaszania projektów. Mogą być w wersji szkicowej. Powiedzmy do końca czerwca. Następnie zrobimy wśród zainteresowanych sesję kreatywną w stylu Design Thinking (taki rodzaj burzy mózgów) żeby wspólnie dopracować najlepsze proponowane rozwiązanie czy wzajemnie ulepszyć swoje pomysły i np. poddać je potem głosowaniu wśród mieszkańców. I zacząć tu tworzyć tu, na przykład, najlepsze miejsce do mieszkania w Europie. Jak to mieszkańcy okolicy mogli przez kilkadziesiąt ostatnich lat zauważyć, nikt za nas tego nie zrobi.
Inicjatywa jest nieformalna więc nie ma sztywnych ram. To działanie wspólnotowe w którym każdy może mieć satysfakcję z robienia rzeczy, które do innych małych miast dotrą dopiero może za kilka lat.

Jakieś inspiracje można brać stąd: https://pfrdlamiast.pl/ (to rządowa strona o projektach inteligentnych miast) ale też proszę korzystać ostrożnie do wprowadzania gotowych rozwiązań. Lepiej nastawić się na rozwiązania dedykowane. Dostosowane do lokalnych realiów i naszych potrzeb. Wystarczy poszukać, pomyśleć, potworzyć. Zapraszam.

Kontakt

swuj20MALPISZONgmail.com
(oczywiście malpiszona zastąp @ )


Design Thinking. Photo by You X Ventures on Unsplash


niedziela, 8 marca 2020

Gra z daleka (szort - science fiction)

Gra z daleka.



Dziś – Ziemia

Ewa wyjrzała przez okno swojego domku na drzewie. Tak nazywali najwyższy budynek na świecie, należący do najważniejszej, globalnej, firmy. Do jej firmy. To już jutro, szepnęła patrząc w stronę kosmodromu. I nie wiadomo dlaczego, choć to u mniej częste w przełomowych chwilach, zaczęła wspominać te chwile, gdy jako dziecko przypatrywała się jak dziadek gra w szachy z sąsiadami. Pod jej pierwszym domkiem na drzewie. Gdy już trochę poznała reguły jej pierwsze zdziwienie wzbudził fakt, że dziadek daje sobie zbijać pionki, jakby bez wyraźnego sensu. Zapytała o to. Czasami, budując, przyszłość na początku musisz sporo poświęcić, oddać pionki czy nawet ważniejsze figury - odpowiedział. Będąc nastolatką, zakładała już pierwsze firmy, borykając się z przeciwną jej naturze nauką skutecznego zarządzania ludźmi. W szachy grała już coraz mniej, ale każda partia uczyła jej czegoś nowego, przynosiła czasem pokorę, niekiedy czyściła umysł przed podjęciem strategicznej decyzji na której szali leżały miliony. Inne rozgrywki podsuwały nowe pomysły. Raz śniła jej się partia z Aleksandrem Macedońskim, podobno najlepszym graczem w historii. Partia na Marsie z figurami w kształcie statków kosmicznych. Gdy się obudziła pomyślała, że koniec z robieniem pieniędzy. Polećmy w kosmos. Firm budujących rakiety było już wtedy wiele. Ale jej nie chodziło o rakietę. Są zbyt wolne. Marzyła o dalekim kosmosie. Musiał istnieć jakiś sposób. Istniał. Na kosmodromie, na jutrzejszą podróż czekał rozrywacz piany kwantowej. Maszyna do podróżowania, dla której bariera światła nie istniała.



Jutro – Kwatera Główna Czujki Obserwacyjnej w galaktyce Karzeł Smoka.

- Mamy zakłócenie przestrzeni.
 -Skąd?
- Punkt startowy Niebieska Kulka w Wodzie i Tlenie.
- Sprawdzone?
- Tak. Cywilizacja weszła na drugi poziom. Wylecieli poza galaktykę.
- Ciekawe czy Oni wiedzą?
- Te nowe cywilizacje nigdy nie są pewne czy i jak nastąpił pierwszy kontakt. Większość tak przypuszcza, ale albo szukają pozostawianych przez obcych planów statków kosmicznych, albo nasłuchują kosmosu w nadziei, że prześlemy im nowe technologie.
- Tak, nikt jeszcze nie wpadł na to, że przy kontakcie zostawiamy im tylko grę i uczymy kilku reguł.
- A potem już błyskawicznie, w kilka tysięcy lat, uczą się wszystkiego sami.
- Następnie uczą tego wszystkiego swoje roboty.
- No to mamy nowych w bloku.
- E459 na C15, Twój ruch.


Jutro – Ziemia.

W chwilę po drganiach dochodzących z kosmodromu w cichym pudełku szachów Ewy, Król szepnął do Królowej: „Nic nigdy nie jest takim jak się wydaje”. Uśmiechnęli się. Wiedzieli o Czujce w galaktyce Karzeł Smoka. Ale czujka nie wiedziała o nich. Gra dopiero się zaczynała.






KONIEC


 Jeśli ktoś szukałby w tym sensu i chciał spytać - o co chodzi, to chodzi o to, że pomysł na opowiadanie był na początku trochę inny i został przeniesiony do ciągu dalszego, który może kiedyś nastąpi. Ale to będzie dłuższa historia. :-)

Trochę więcej wyjaśniam pod tekstem na Fantastyce gdzie tradycyjnie dostaję ochrzan za formę, przecinki i za to, że nie wiadomo o co chodzi. :-) https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/24140
 




sobota, 22 lutego 2020

Co mi przypomina...

Dziś mieszkańcy okolic Bagienka mogą przeczytać informację o rozmowach, poszukiwaniu rozwiązania i nie podejmowaniu czynnego protestu. Ulotka poniżej.

Cała ta sytuacja przypomina mi trochę chwilę gdy poszedłem do Szkoły Podchorążych Rezerwy (SPR to było takie sześciomiesięczne wojsko po studiach) i w związku z tym chciałem przesłużyć się ogółowi. Stwierdziłem że jak już tam będę to zrobię stronę internetową z bieżącymi informacjami z życia żołnierskiego w SPR. Tak aby wszyscy w Polsce mieli możliwość zadecydowania czy chcą do takiego wojska iść czy nie. Niby to była służba obowiązkowa ale w praktyce najczęściej kto nie chciał to nie szedł.Jak pomyślałem tak zrobiłem, informacje publikowałem online co kilka dni, poczynając od wizyty w Wojskowej Komendzie Uzupełnień przed poborem. No i zaczęła się jazda bez trzymanki. Mówiąc krótko, nie byłym ulubionym żołnierzem w jednostce. Niektórzy nawet zaczęli wykorzystywać to do realizacji własnych interesów i wewnętrznych gierek. Było ciekawie. Ale choć informacje publikowałem do końca służby (oczywiście nie te tajne) to z dowództwem na koniec rozstaliśmy się w pokoju. Choć mogę sobie wyobrazić co kadra między sobą mówiła o mnie żołnierskim językiem.
O ile jestem za tym żeby każdy Polak potrafił sprawnie posługiwać się bronią ręczną i tą bardziej zaawansowaną; poznał strategię i taktyki walki, to SPRy w tamtejszym kształcie były jednak stratą czasu i pieniędzy. Choć dla mnie ciekawą przygodą. Kilka miesięcy później ten rodzaj służby, w kształcie sześciomiesięcznych szkoleń, zlikwidowano.









środa, 19 lutego 2020

Nasza delegacja mieszkańców na zdjęciu.

Aktualizacja 18.02.2020 Dziś odbyły się rozmowy w Ratuszu. W obecności mediów. Stanowiska raczej nie uległy zmianie ale wspólnie zostawiliśmy sobie kilkanaście dni na znalezienie innych, możliwych, lokalizacji/rozwiązań. Poniżej na zdjęciu z ilawa.wm.pl nasza reprezentacja.


---informacja przesłana do mediów 19.02: 


Nasza reprezentacja, delegacja mieszkańców, widoczna jest na załączonym zdjęciu z portalu ilawa.wm.pl . Nie wiemy czyim reprezentantem jest Pan Andrzej siedzący po mojej prawej stronie, obok przedstawicieli Czterech Łap.
Prosimy o nie łączenie wypowiedzi Pana Andrzeja ze stanowiskiem naszej delegacji mieszkańców.

Dziękuję.

Pozdrawiam,
Krzysztof Kurpiecki


sobota, 8 lutego 2020

Spotkanie z władzami na Bagienku

Aktualizacja na 11.02 kilka wersów niżej

Odbyła się rzeczywista rozmowa z mieszkańcami. Władza zarezerwowała sobie na to czas, więc od tej strony pozytywnie. Było trochę wiecowania. Ogółem ciekawa formuła. Warto obejrzeć.
Co do przekonań uczestników i decyzji to na razie raczej niewiele się zmieniło ale załóżmy że jesteśmy w trakcie procesu negocjacji.

Nagrania są tutaj: https://www.facebook.com/infoilawa/videos/125936818708250

Co do meritum to może skomentuję za kilka dni.

Przy okazji wyszło coś niedobrego. Komentarze pod relacjami. To że mnie wyzywają od żuli i polityków to szczegół, to powiedzmy jest norma internetowa. Ale takiego ścieku hejtu skierowanego przeciwko starszym ludziom którzy, najczęściej rzeczowo i kulturalnie, przedstawiają swoje racje, to się nie spodziewałem. To poniżej to tylko mała próbka. Wydaje mi się że to jest problem który warto zauważyć w szkołach. Oni myślą że całe życie będą młodzi i zdrowi? Może młodzież szkolną trzeba zabierać na jakieś lekcje do starszych ludzi? Byle nie standardowa pogadanka. Sam nie wiem, ale jest mnóstwo ludzi którym płaci się za edukację. Zróbcie coś. Bo trochę to smutne.


Aktualizacja: 11.02

Pan Burmistrz zaprosił nas na rozmowy. Zgodnie z jego życzeniem sformowaliśmy delegację. Więc jak tylko uda się ustalić termin będziemy starali się spotkać i ustalić rozwiązanie korzystne dla nas wszystkich. Jeśli wspólnie damy sobie czas na poszukiwanie rozwiązań, nie będziemy, w tym okresie, przechodzić do czynnej akcji protestacyjnej.

Już 2 lata temu bałem się że wymyślą tu coś nierozsądnego. Ale nie mam aż takiej wyobraźni żebym przewidział numer który tu wykręcili. A to że się dowiedziałem o tym jako pierwszy z osiedla to przecież czysty przypadek. Mieszkańcy mogli dowiedzieć się o tym dopiero jak zaczęły by wjeżdżać tu maszyny, jak w Elblągu.







czwartek, 30 stycznia 2020

Władza rozpoczyna ostrzeliwanie swoich własnych stóp.

Miasto w swoim materiale zamieściło link do materiału o wybiegu dla psów w Zielonej Górze (
http://www.ilawa.pl/page/56,Aktualnosci.html?id=810). Rozumiem że władza chce żeby było tak jak w Zielonej Górze? To świetnie się składa, bo my też! Właśnie w Zielonej Górze, właśnie planowaną lokalizację tego wybiegu, władze miasta przeniosły spod bloków mieszkańców, w inne miejsce. Pod wpływem opinii mieszkańców (
Zróbcie po prostu to samo w Iławie. Skorzystajcie z przykładu który sami podajecie na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Iławy. I wszyscy będą zadowoleni.

Ale nasze obecne władze mają specyficzne podejście do zdania obywateli. O ile za poprzednich rządów władza nie miała problemów z rozmawianiem z mieszkańcami i zmianą decyzji, jak np. w sprawie boiska na oś. Piastowskim (http://ilawa.wm.pl/400244,Mieszkancy-os-

Piastowskiego-nie-chca-przenosin-boiska-Burmistrz-z-bolem-przychylil-sie-do-ich-wniosku-RELACJA-ZDJECIA.html) to obecnej ekipie ani to w głowie. Wymyślili za to coś co nazwali konsultacjami. I wiecie Państwo na czym te konsultacje mają polegać? Na pokazaniu mieszkańcom gdzie na Bagienku ma być ten wybieg (informacja z Kuriera) lub jak zrobić żeby był mniej uciążliwy dla mieszkańców (informacja z ilawa.pl).

Będziemy zabiegać o jakąś specjalną nagrodę dla naszych władz, od organizacji zajmujących się demokracją lokalną. Za nowatorskie podejście do traktowania opinii mieszkańców i kreatywne zdefiniowanie terminu "konsultacje społeczne". Należy się.


 












Kurier Iławski 29.01.2020












 portal Urzędu Miasta Iławy -  ilawa.pl