czwartek, 30 stycznia 2020

Władza rozpoczyna ostrzeliwanie swoich własnych stóp.

Miasto w swoim materiale zamieściło link do materiału o wybiegu dla psów w Zielonej Górze (
http://www.ilawa.pl/page/56,Aktualnosci.html?id=810). Rozumiem że władza chce żeby było tak jak w Zielonej Górze? To świetnie się składa, bo my też! Właśnie w Zielonej Górze, właśnie planowaną lokalizację tego wybiegu, władze miasta przeniosły spod bloków mieszkańców, w inne miejsce. Pod wpływem opinii mieszkańców (
Zróbcie po prostu to samo w Iławie. Skorzystajcie z przykładu który sami podajecie na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Iławy. I wszyscy będą zadowoleni.

Ale nasze obecne władze mają specyficzne podejście do zdania obywateli. O ile za poprzednich rządów władza nie miała problemów z rozmawianiem z mieszkańcami i zmianą decyzji, jak np. w sprawie boiska na oś. Piastowskim (http://ilawa.wm.pl/400244,Mieszkancy-os-

Piastowskiego-nie-chca-przenosin-boiska-Burmistrz-z-bolem-przychylil-sie-do-ich-wniosku-RELACJA-ZDJECIA.html) to obecnej ekipie ani to w głowie. Wymyślili za to coś co nazwali konsultacjami. I wiecie Państwo na czym te konsultacje mają polegać? Na pokazaniu mieszkańcom gdzie na Bagienku ma być ten wybieg (informacja z Kuriera) lub jak zrobić żeby był mniej uciążliwy dla mieszkańców (informacja z ilawa.pl).

Będziemy zabiegać o jakąś specjalną nagrodę dla naszych władz, od organizacji zajmujących się demokracją lokalną. Za nowatorskie podejście do traktowania opinii mieszkańców i kreatywne zdefiniowanie terminu "konsultacje społeczne". Należy się.


 












Kurier Iławski 29.01.2020












 portal Urzędu Miasta Iławy -  ilawa.pl























wtorek, 28 stycznia 2020

Bagienko, ciąg dalszy. Z Hyde Park w Londynie.


Na filmie poniżej kilka słów o tym, że wybieg dla psów powinno się zrobić tam, gdzie nie przeszkadza innym ludziom. Pomysł, żeby mniej niż 5% mieszkańców Iławy i pośpiesznie podjęta decyzja urzędników zdecydowało o tym, żeby narobić problemów ludziom, którzy tego nie chcą, a nawet nie słyszeli o takich planach, nie jest dobry.
Jak byście Państwo się poczuli, gdyby pod waszym domem władza znienacka zdecydowała, że zamiast terenu rekreacyjnego, między innymi dla seniorów i osób niepełnosprawnych ma powstać wybieg dla psów?
W takiej sytuacji są właśnie mieszkańcy okolic Bagienka.
Napisaliśmy także do Radnych Miejskich pismo zwracające uwagę na tą dziwną sytuację oraz z prośbą o wsparcie, gdyby władza zdecydowała się dalej forsować ten pomysł. No i władza niestety się zdecydowała. Chcą, zdaje się, skłonić mieszkańców do zaakceptowania tej lokalizacji przez opowiadanie bajek że co prawda na razie powstanie wybieg ale w przyszłości to już na pewno coś dla ludzi. Tyle że nie ma na to ani planów ani zabezpieczonych pieniędzy. Mieszkańcy takie opowieści słyszą co najmniej od kilkunastu lat. Nie wiem jak oni tam w Ratuszu liczą, że to im się opłaca.
Ale ok, wkrótce przejdziemy do kolejnych działań.
Osoby i organizacje, które zechcą wesprzeć opinię mieszkańców podczas przyszłych działań prosimy o kontakt na e-mail: swuj20@gmail.com
Odezwiemy się do Państwa gdy mieszkańcy już zdecydują co do dalszych kroków.

Aktualizacja - 29.01. W Kurierze też informacja o naszej ankiecie.


A na marginesie:
Do mnie też dzwonili z urzędu, żebym zmienił lokalizację projektu IBO. Więc od razu przeprosiłem dyrekcję biblioteki za ewentualny kłopot. Poinformowałem, że według mojej wiedzy nasz projekt nie ma szansy na wygraną, a nawet gdyby, to że w trakcie realizacji można zmienić lokalizację. A w Bibliotece, do której urząd przeniósł mój projekt, płacono by ludziom za jego obsługę, nawet jeśli
miałby być to dla nich jakiś tam kłopot.



O tym, żeby wpychać komuś w gardło, bez pytania, coś na co się nie zgadza, nawet bym nie pomyślał. Ale jak widać ludzie sukcesu nie mają przed tym oporów. No cóż, trzeba przyznać, że ze swoim nastawieniem mają szansę wygrać w tym darwinowskim świecie.
Jest też dobra wiadomość. W niezbyt dobrze nastawionym do nas medium internetowym, w ankiecie internetowej, około 37% też było za zmianą lokalizacji wybiegu. (Nie będę podawał które bo oni też nie podają ludziom linka do informacji na stronie www.swuj.pl/bagienko. Co jest dość dziwną praktyką, bo przez to czytelnicy nie mogą wyrobić sobie obiektywnego zdania.) 


 



Jeśli wolicie przeczytać niż oglądać to tekst poniżej:

Mówię do Państwa z Londynu, ponieważ tutaj zastała mnie decyzja władz Iławy, na temat tego co chcą dalej zrobić w sprawie Bagienka. Okazało się że nic nie chcą zrobić i dalej podtrzymują swoją decyzję żeby wybieg dla psów zrobić właśnie w okolicy Bagienka, przy ulicy Gdańskiej.
Znajduję się teraz w Hyde Parku. Jednym z londyńskich parków w centrum. Parków dla ludzi.
A ten punkt w którym jestem to tzw. Speakers' Corner – Kącik mówców. Miejsce w którym każdy może mówić na jakikolwiek temat, co tylko chce. Do każdego kto zechce go słuchać. Bo Brytyjczycy są jeszcze bardzo przywiązani do prawdziwej demokracji. Jakiś czas temu zdecydowali że wychodzą z Unii Europejskiej. I oni rzeczywiście wychodzą. To nie jest tak jak w Irlandii że po referendum władza zdecydowała że ludzie muszą głosować jeszcze raz bo zagłosowali niezgodnie z linią władzy. Nie jest tak jak we Francji czy Holandii gdzie władza machnęła ręką na opinie mieszkańców. Tutaj oni podjęli decyzję że wychodzą. I rzeczywiście, tak jak donosi lokalna prasa, za kilka dni rozpoczynają proces Brexitu. Czyli po prostu wychodzą z Unii Europejskiej. I niezależnie od tego czy myślimy że to jest mądre czy głupie, złe, dobre, korzystne czy bez sensu, oni to zrobią.

Wyobraźcie sobie Państwo taką sytuację Hipotetyczną. Że UE robi referendum. Demokratyczne. We wszystkich krajach w Unii. Na temat czy tutaj w Hyde Parku zrobić wybieg dla psów. I ludzie z Portugalii, z Danii, z Rumunii, głosują sobie za. Niech im tam wybieg zrobią.
Czy myślicie Państwo że Brytyjczycy na to by się zgodzili? No właśnie.
To dlaczego na podobne rozwiązanie mieliby się zgodzić mieszkańcy okolic Bagienka?
W iławskim budżecie obywatelskim na projekt wybiegu dla psów głosowało mniej niż 5% mieszkańców Iławy. Z jej różnych regionów. A w ankiecie którą zorganizowaliśmy wśród mieszkających wokół Bagienka, wśród głosujących na „tak” lub na „nie”, ponad 95% głosowało na NIE. Ludzie mieszkający woków Bagienka, nie życzą sobie lokalizacji wybiegu dla psów przy ulicy Gdańskiej.

Ale często jest tak że władza podejmie niesłuszną decyzję. I jej się trzyma. I tak niestety jest w przypadku Bagienka.Władza podjęła decyzję na szybko, bez przygotowania, decyzję po prostu złą. Ale nie zamierza z tej decyzji zrezygnować.  Co władza chce zrobić? Niestety coś standardowego. Coś co robi władza w przypadku gdy obywatele lub mieszkańcy nie zgadzają się z jej decyzją.
To co robiono i za cara, i za faraona, i prawdopodobnie jeszcze dawniej. Władza wytłumaczy mieszkańcom że ma jedynie słuszną rację. I że to jest dla nich bardzo dobry projekt.
A jak to będzie w Iławie wyglądało w praktyce?
Właśnie wykupili reklamę w mediach, za Państwa pieniądze. Po to żeby wytłumaczyć ludziom że to jest bardzo dobry projekt. Niedługo zorganizują spotkanie z mieszkańcami. I mieszkańcom będą tłumaczyć że władza ma rację i że to jest bardzo dobry projekt. I co ciekawe, te spotkanie nazwali konsultacjami. A co się stanie jeżeli po tych „konsultacjach” ludzie dalej nie będą chcieli tego wybiegu na Bagienku? Nic się nie stanie. Władza podjęła już decyzję i nawet przy sprzeciwie mieszkańców ten wybieg na Gdańskiej będzie starała się umieścić.

A jeżeli chodzi o mnie, skromnego ankietera, to postaram się żeby opinia mieszkańców jednak miała znaczenie.

Dziękuję Państwu

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Bagienko

Jeśli chodzi o sprawę Bagienka na Gdańskiej to na razie wszystkie informacje są pod linkiem: www.swuj.pl/bagienko Władze miasta nie skonsultowały z mieszkańcami okolicy decyzji żeby umieścić tutaj wybieg dla psów. No więc, jako że sam tu mieszkam, zapytałem co mieszkańcy o tym sądzą. Rozniosłem ankiety, sąsiedzi pomogli w zbieraniu. Mamy 188 ważnych ankiet. 

Aktualizacja na 21.01:

Sprawą zainteresowały się media choć tylko zapytaliśmy mieszkańców o zdanie i na podstawie ich opinii poprosiliśmy o przeniesienie lokalizacji wybiegu. Więc na razie jesteśmy w fazie negocjacji najlepszego rozwiązania, a do fazy konfliktu zawsze zdążymy przejść, gdy zajdzie taka potrzeba.

http://ilawa.wm.pl/628802,Klotnia-o-IBO-Kto-protestuje-w-sprawie-wybiegu-dla-psow-na-quotbagienkuquot.html

http://www.infoilawa.pl/aktualnosci/item/59930-ilawa-nie-chca-wybiegu-dla-psow-przy-bagienku-czy-nalezy-zmienic-lokalizacje-zwycieskiego-projektu-ibo

Przy okazji dowiedziałem się o sobie ciekawych rzeczy z komentarzy internautów.

Na jeden, od pomysłodawcy (spod tego artykułu: http://ilawa.wm.pl/628802,Klotnia-o-IBO-Kto-protestuje-w-sprawie-wybiegu-dla-psow-na-quotbagienkuquot.html ),  odpowiedziałem więc odpowiedź zamieszczam i tutaj:

Zarzut 1 - Jestem nie fair, jestem niedorosły, nie protestowałem podczas prezentacji.

Prawdopodobieństwo Państwa wygranej nie było 100% więc była szansa że problemu w ogóle nie będzie. Dyskusja o przeniesieniu lokalizacji w momencie prezentacji nie miałaby żadnych skutków.
Racjonalnym działaniem było napisanie planu działań na wypadek niepomyślnego dla mieszkańców okolicy obrotu sytuacji i schowanie go do szuflady. Co też zrobiłem.

Zarzut 2 - Wprowadzanie w błąd.

W każdym moim materiale dla mieszkańców był link do Państwa projektów. Każdy mógł więc sobie wyrobić własne zdanie.
A że projekt jest szkicowy bo w jednym miejscu są wartości liczbowe, w innym jest mowa o " ogrodzeniu możliwie dużego terenu zieleni " , a w prezentacji że projekt "całkowicie wykorzystuje ten teren, taki jakim on jest" to każdy może sobie wizualizować ten projekt dość dowolnie.

Poza tym czytałem Pana wypowiedź że "lokalizacja jest nam obojętna". Więc nie widzę jakiegoś szczególnego powodu żeby forsować  miejsce w którym ludzie akurat tego bardzo nie chcą.
Władzy płacą za to żeby rozwiązywała problemy mieszkańców, a nie żeby je tworzyła więc niech się wykażą jakąś inicjatywą i kreatywnością w szukaniu odpowiedniej lokalizacji.



()()()


Poza tym ta sytuacja z IBO będzie korzystna dla poziomu demokracji lokalnej. Pomoże nam na dopracowanie metod równoważenia wzajemnych interesów. Był też pomysł, nie mój, żeby zrobić dla młodzieży kursy retoryki, dyskusji. Zarówno w formie cywilizowanej - np. debaty oksfordzkiej, czy zwykłej pyskówki politycznej popularnej w telewizjach.



niedziela, 29 grudnia 2019

I po IBO

I już po Iławskim Budżecie Obywatelskim (IBO). 30 grudnia będzie ogłoszenie wyników. Dziękujemy za oddane na nasz projekt głosy.
W budżetach obywatelskich jest tak, że wygrywają zwykle ci, którzy mają najszerszą możliwość mobilizacji osób zainteresowanych danych rozwiązaniem. Więc projekty dla ogółu nie mają szans.
I wiadomo, że w naszym projekcie, robionym po partyzancku o zwycięstwo będzie ciężko. Ale tym projektem powiedzieliśmy Iławie Dzień Dobry. I włączamy się do gry. Mamy nadzieję, że udało się zainspirować kilka osób do innego myślenia o możliwościach rozwoju. Do tego, by pomyśleć o tym, że warto porozmawiać o nauce i nowych technologiach jako o motorze rozwoju. W sumie to żałuję, że nie dodaliśmy do tego, od razu, kupna zestawów do samodzielnej edycji genów CRISPR/Cas.  Był taki pomysł od początku, czyli od kwietnia: https://www.facebook.com/swuj1/photos/a.1017542968456110/1063901500486923, ale niestety słabo to już się mieściło w regulaminie budżetu, bo okazało się, że w jego ramach 200 tysięcy PLN ma być wydane na drogi/budynki/elementy małej architektury.
No szkoda. Zwłaszcza, że zbierane jest teraz 9 mln zł dla Julki na lek, który oparty jest właśnie na terapii genowej https://www.siepomaga.pl/ocalic-julke. A to dużo jak dla ludzi którzy w Iławie zarabiają po 2000zł. To pokazuje że warto kształcić naszych ludzi w tym kierunku. Zwłaszcza, że wiedza o tym jak to działa jest dostępna. Nawet dla początkujących biohakerów. Obejrzyjcie film o CRISPR/Cas – Human Nature. https://wondercollaborative.org/human-nature-documentary-film/  tym bardziej, że jest zrobiony przez współscenarzystę „Inside Job”, filmu o tym jak elity finansowe robią wałki na biedakach (też polecam).
No, ale w końcu wejdziemy w Iławie i w kognitywistyke  ( o to chodzi z tym interfejsem mózg-komputer, który był w projekcie) i w edycję genów. Dajcie nam tylko trochę czasu i pomóżcie na tyle ile możecie.

Co do rzeczywistości wirtualnej i hamaków z koloroterapią. No cóż, zaoferowaliśmy ludziom to co na chwilę przed głosowaniem nad budżetem zaoferowała Coca-Cola: i darmowe VR i kolorowe otoczenie, gdzie można zrobić sobie zdjęcia. Tylko bez godzinnych kolejek, kulturalnie i spokojnie. I teoretycznie mamy to co Coca-Cola, nawet logo z białymi napisami na czerwonym tle. No ale jest pewna różnica: nasze logo nie jest warte 200 miliardów złotych, ani nie uzależniamy ludzi od kokainy czy cukru ;-)

No więc ludzie mają motywację, żeby tłoczyć się u Coca-Coli, a nie mają motywacji, żeby chciało im się głosować na nasz projekt. Tak to niestety działa. Ale o tym wiemy. Choć na pewno warto by przeanalizować jak ludzie głosowali. Zwłaszcza porównawczo do ostatniego budżetu, gdzie nie było dodatkowych pytań w ankiecie. Ciekawe czy uda się uzyskać dostęp do zanonimizowanych danych dotyczących głosowania. Choćby tylko z oznaczonymi ulicami. To byłby ciekawy materiał zwłaszcza że w IBO głosuje się tak jak w Szwajcarii, na projekty. Co prawda ludzie nie są do tego przyzwyczajeni ale powoli może stać się zalążkiem demokracji na serio. Do decydowania lokalnie o własnych sprawach, do czego w dużej mierze nie dopuszcza ustawa o samorządach i centralny model rządzenia w Polsce.

Co do wniosków na przyszły rok, to dopilnuję żeby jednostki finansowane z publicznych pieniędzy nie angażowały się w kampanię któregoś, konkretnego, projektu. Albo niech promują wszystkie, na równych zasadach albo niech tego nie robią w ogóle. Sektor publiczny ma swoje pieniądze i wykorzystywanie struktur czy swoich baz danych klientów do wysyłek promujących znajomych nie jest w porządku. Dajcie szansę zwykłym ludziom. I nie mówię tu w naszym interesie, bo nie mając struktur czy ludzi bezpośrednio zainteresowanych zwycięstwem, nie mieliśmy większych szans. Mówię tu w interesie wszystkich innych którzy nie mają możliwości takiej promocji.

Ciekawi mnie też ile głosów otrzyma Pan Samochodzik. Z jednej strony to też projekt który nie leży specjalnie w niczyim interesie ale ma rozpoznawalną markę. Też zresztą pisałem kilka lat temu że Samochodzik jest wielkim nieobecnym lokalnego biznesu turystycznego. Choć raczej myślałem o amfibii, np. typu tych krążących po Londynie czy Nowym Yorku, tyle że mniejszej.

A wirtualna rzeczywistość? Jeśli ludzie nie zechcą tego za darmo, w celach edukacyjnych, to zróbmy to płatne w celach rozrywkowych. W ramach działalności spółdzielczej. Jeszcze zobaczymy czy ma to potencjał biznesowy i w styczniu możemy pomyśleć nad wspólnym projektem. Jeśli zechcecie się włączyć.


-------

Aktualizacja -30.12

Ponad 200 osób poparło nasz projekt. Pod względem ilości punktów jesteśmy na 8 miejscu wśród 14 projektów. Jeśli chodzi o ilość głosujących na nasz projekt to jest to miejsce szóste. Oznacza to wielu ludzi dzielących swoje głosy na kilka projektów, zagłosowało i na nasz.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy. :-) :-) :-)

Postaramy się, tak czy owak, coś z tego zrealizować.

piątek, 27 grudnia 2019

Sztuczna Inteligencja wyjaśniona od podstaw.

Nagrałem proste wyjaśnienie jak działają sieci neuronowe. Na innych przykładach niż to co było dotąd w internecie. Czyli podstawy sztucznej inteligencji dla klas 5-8, dla seniorów i dla wszystkich.



poniedziałek, 9 grudnia 2019

Dlaczego tak ważne jest aby każdy w Iławie miał dostęp do Wirtualnej Rzeczywistości (VR)?

Aktualizacja 12.12.2019 Prezentacja projektu Dwie Wyspy w Centrum Aktywności Lokalnej. Iławski Budżet Obywatelski 2020. Kilka zdań na temat idei która stoi za tym projektem. Wizualizacja koloroterapii na hamakach nad Jeziorakiem. O Wirtualnej Rzeczywistości i Awatarach. I o tym żeby zapewnić ludziom w Iławie inspirację, szansę na rozwój i narzędzia do tego.


<><><>

Proszę przeczytać artykuł pod linkiem. To o poważnej firmie, poważnym projekcie. Informacja na portalu polskiej instytucji naukowej, powstałym za publiczne pieniądze. To jest na poważnie. O erze kontrolowanych przez nas awatarów na drugim końcu świata.  Właśnie dzięki zestawom VR
https://www.sztucznainteligencja.org.pl/awatar-na-krancu-swiata



 A poniżej zrobiłem zdjęcie hamaka z parku za stacją Iława Miasto (może będą takie, może inne). I dodałem filtrem kolorki. To jakoś wizualizuje ideę ale że jestem słabym fotografem/grafikiem, to w realu możecie spodziewać się lepszych efektów.




()()()

I to co mniej więcej mówiłem w I części:

Zacznę od przeszłości , skończymy na przyszłości. Przeszłości niedalekiej.
Jest rok 1986 siermiężne czasy niedługo po stanie wojennym. Mam 12 lat w szkole jest strasznie nudno. Od jakiegoś czasu gdzieś w przestrzeni publicznej w mediach pojawia się iskierka nadziei na coś ciekawego. Komputery osobiste. Komputery byłe od wielu lat ale żeby każdy mógł mieć komputer w domu to była nowość. W 86 pojawiło się pierwsze czasopismo komputerowe Bajtek, kupowałem, czytałem z wypiekami na twarzy, próbowałem się nauczyć programowania na kartce, niestety słabo to szło a komputera w pobliżu nikt nie miał. Jakiś czas potem pojawił się klub komputerowy, niestety zainteresowanie było takie duże że dla mnie i kolegi , a także prawdopodobnie dla wielu innych zabrakło miejsc. Czyli był popyt , ludzie w Iławie chcieli się uczyć informatyki. Co w tym czasie robiła szkoła.  Instytucja teoretycznie powołana do przygotowania człowieka do przyszłości? Dalej kształciła socjalistycznego człowieka nie przejmując się rzeczywistością. Komputery? Gupoty jakieś. W piśmie czytam o edytorach  tekstu, w szkole notuję w zeszycie.
Ale i szkoła w końcu uległa , wprowadziła komputery do edukacji. Jakieś 20 lat później?

I problem mamy taki że ta edukacja jest wciąż w podobnym stopniu opóźniona. Bo to jest cały czas taki sam system co 30 lat temu nawet jak sobie tam gadżety na ścianach pozmieniali. Przynajmniej jeżeli chodzi o nowe technologie. Jeżeli chodzi o matematykę, fizykę, to za wiele rzeczy się nie zmienia, można klepać ten sam podręcznik 30 lat. Ale technologia idzie do przodu. Przyczyny tego opóźnienia? Tak jak kilkadziesiąt lat temu -  centralizm.

Tego nie zmienimy. Ta biurokracja /szkoły dalej będzie sobie mielić idee z przeszłości.

Ale może warto zrobić coś żebyśmy mieli lepiej wyedukowanych ludzi w Iławie?
Nie mówię tu o elitach. Dzieci elit sobie poradzą. Mają kasę mają możliwości. Dadzą rade. Nimi się nie zajmujemy. Mówię o tych którzy nie dostają szans. O ludziach biednych i nieustosunkowanych. Może chcemy żeby byli lepiej wykształceni?Po co nam to, ktoś musi robić przy łopacie. Co nie?

Proszę popatrzyć na to szerzej. Polska jest jednym z najbiedniejszych regionów w UE, jednym z najbardziej technologicznie zacofanych. Praktycznie nie mamy własnego, nowoczesnego przemysłu. Nasze są tylko ręce do pracy. W Polsce jednym z regionów w których najgorzej się płaci jest właśnie nasz region.To są dane które nie są tajemnicą.

W światowym podziale pracy to my tu w regionie robimy przy łopacie, wszyscy, to my , jak się mówiło dawniej, jesteśmy murzynami, ludźmi od czarnej, nisko płatnej roboty.
 
I żeby to zmienić musimy ludzi wykształcić. Na własną rękę. Bo kto inny jak nie nasi ludzie, stworzą tu w przyszłości miejsca pracy w których pracuje się i dobrze zarabia głową?
Bo kto nam to zrobi. Święty Mikołaj? Przez 30 lat demokracji jakoś nie przyszedł i nie przyjdzie.
Musimy ludzi kształcić. Musimy sami wziąć się za edukację własnych ludzi poza systemem szkolnym.
Jak wygląda w obecnych czasach efektywna edukacja? Teraz, w przeciwieństwie do przeszłości, wiedza jest na odległość kilku klików, wystarczy znać angielski i wiedzieć jak z niej korzystać. 80% informatyków. Więc ludzie uczą się sami, wystarczy im tylko trochę pomóc.

Niech ci którzy zwykle takich szans nie mają, dostaną szansę na inspirację i na rozwój. Dajmy im też narzędzia.
I tego dotyczy ten projekt. Oczywiście to kropla w morzu potrzeb ale coś musi zacząć drążyć skałę czy, może bardziej nowocześnie - beton. Dajmy Iławie szansę. Dajmy ludziom inspirację i możliwość rozpoczęcia swoich własnych badań. Albo po prostu tysiącu mieszkańców Iławy na zapoznanie się z ciekawymi rozwiązaniami. Bo to niezapomniane wrażenia. Jak to wygląda w szczegółach?

Najważniejszym elementem projektu jest interfejs mózg-komputer. Nic specjalnie nowego , to rodzaj elektroencefalografu znanego ze szpitali, używany też, w prostszej formie, w pracowniach psychologicznych. Urządzenie do rejestracji fal mózgowych, które nakłada się na głowę.
Ale w przyszłości będzie to prawdopodobnie coś jak myszka i klawiatura, Sposób naszego porozumiewania się z komputerem. I sposób kontaktowania się , interakcji z wirtualną rzeczywistością.

czwartek, 5 grudnia 2019

Projekt "Dwie Wyspy" będzie głosowany w Iławskim Budżecie Obywatelskim

Projekt „Dwie Wyspy. Wyspa Wirtualnej Rzeczywistości i Wyspa Relaksu.” przeszedł weryfikację i będzie brał udział w głosowaniu 19 – 20.12.2019. Głosowanie na projekty metodą tradycyjną 3 miejsca CAL, Urząd Miasta oraz basen miejski a także głosowanie internetowe

Ze wszystkimi projektami można zapoznać się tutaj: https://ilawa.budzet-obywatelski.org/projekty
A ze szczegółami naszego tu: https://ilawa.budzet-obywatelski.org/projekt/7844

Na filmie poniżej prezentacja projektu Dwie Wyspy w Centrum Aktywności Lokalnej. Iławski Budżet Obywatelski 2020. Kilka zdań na temat idei która stoi za tym projektem. Wizualizacja koloroterapii na hamakach nad Jeziorakiem. O Wirtualnej Rzeczywistości i Awatarach. I o tym żeby zapewnić ludziom w Iławie inspirację, szansę na rozwój i narzędzia do tego.

 

Przed ostateczną weryfikacją trzeba było nanieść poprawki więc są pewne zmiany w stosunku do oryginału (opisanego tu: https://kurpiecki.blogspot.com/2019/11/moj-projekt-w-iawskim-budzecie.html) . Zamiast w Parku Ślimak, leżaki/hamaki i koloroterapia  będą między Amfiteatrem a Halą. Okazało się że w Parku takich instalacji się nie da zrobić.
Wirtualna Rzeczywistość (VR) też nie będzie w proponowanych miejscach, a prawdopodobnie w Bibliotece Miejskiej. Oczywiście o ile projekt spodoba się mieszkańcom Iławy i zechcą na niego głosować.


Chyba dobra wiadomość to ta że do IBO dodane zostały 3 pytania (o parkingi, Straż Miejską i Lotniczą majówkę). Czyli zagłosuje więcej mieszkańców niż tylko bezpośrednio zainteresowani projektami.

Dodam że VR to nie tylko edukacja i zabawa. Poważna firma przewiduje, że liczba miejsc pracy w których będziemy posługiwać się wirtualną i rozszerzoną rzeczywistością wzrośnie do 23 mln, w ciągu 10 lat. (https://www.zdnet.com/article/ar-and-vr-are-about-to-change-the-way-you-work-so-get-ready/)

Co do kształtu ławek/hamaków to ostatecznie wybierze Miasto. Kształty dostępne na rynku są różne, jak poniżej.